{"id":2368,"date":"2020-07-26T15:05:11","date_gmt":"2020-07-26T13:05:11","guid":{"rendered":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/?p=2368"},"modified":"2020-08-02T10:26:54","modified_gmt":"2020-08-02T08:26:54","slug":"zbyszko-bednorz-decyzja-rzecz-o-czlowieku-odzyskanym","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/2020\/07\/26\/zbyszko-bednorz-decyzja-rzecz-o-czlowieku-odzyskanym\/","title":{"rendered":"Zbyszko Bednorz &#8211; Decyzja. Rzecz o cz\u0142owieku odzyskanym (cz\u0119\u015b\u0107 1)"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Dzisiaj Piotr \u017bmuda wola\u0142by nie wraca\u0107 do domu. A jednak trzeba t\u0119 spraw\u0119 raz przeci\u0105\u0107. Chwila rozstrzygni\u0119cia m\u0119cz\u0105cego od dawna problemu zbli\u017ca\u0142a si\u0119 z nieub\u0142agan\u0105 konieczno\u015bci\u0105. \u017bmuda idzie wolno, ale wie, tym wolnym, oci\u0119\u017ca\u0142ym krokiem dojdzie do kresu dotychczasowego \u017cycia. Gerda ju\u017c niemal zupe\u0142nie spakowana. Niech jedzie. A dziecko? No, to si\u0119 jeszcze zobaczy. Dosy\u0107. On sam zdecydowany jest zosta\u0107, cho\u0107by mia\u0142y si\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 wszystkie dotychczasowe sceny na raz. C\u00f3\u017c, u diaska, przeszkadza jej zosta\u0107? Mogliby przecie\u017c \u017cy\u0107 spokojnie tak\u00a0 jak dot\u0105d, i on i jego \u017cona otrzymaliby obywatelstwo, dziecko chodzi\u0142oby do polskiej szko\u0142y. Sekretarz Zarz\u0105du Miejskiego w L\u0105dku-Zdroju, pan Skowronek, z kt\u00f3rym si\u0119 \u017bmuda z\u017cy\u0142 i, mo\u017cna powiedzie\u0107 nawet, zaprzyja\u017ani\u0142, spraw\u0119 postawi\u0142 jasno \u017bmudowie mog\u0105 w L\u0105dku pozosta\u0107 bez obawy. Nie b\u0119dzie si\u0119 ich traktowa\u0107 jako Niemc\u00f3w. Tak\u017ce dyrektor Nie\u0107ko zapewni\u0142 \u017bmud\u0119 o zatrzymaniu go na dotychczasowej posadzie w charakter kierownika technicznego Pa\u0144stwowego Domu Zdrojowego w L\u0105dku. Dyrektor w og\u00f3le s\u0142ysze\u0107 nie chcia\u0142 o niczym.<br \/>\n\u2014 Panie \u017bmuda czy\u015b pan oszala\u0142, wysiedlanie dotyczy tylko mieszka\u0144c\u00f3w niemieckich, a pan nie jeste\u015b Niemcem. Kto tak si\u0119 nazywa jak pan i kto tyle wykaza\u0142 po\u015bwi\u0119cenia i ofiarno\u015bci, kto tyle bezinteresownej pracy w\u0142o\u017cy\u0142 w zabezpieczenie tych obiekt\u00f3w dla Polski \u2014\u2014\u2014<br \/>\nDla dyrektora Nie\u0107ki \u017bmuda stanowi\u0142 okaz typowego autochtona. Tyle si\u0119 o tych autochtonach naczyta\u0142 w prasie, a nawet bodaj przegl\u0105dn\u0105\u0142 na ten temat jak\u0105\u015b broszur\u0119: \u017ce autochtoni przez sze\u015b\u0107 wiek\u00f3w roz\u0142\u0105ki z Macierz\u0105 z ut\u0119sknieniem czekali na powr\u00f3t do Ojczyzny \u017ce trzeba ich rozumie\u0107; traktowa\u0107 z sercem, jak matka traktuje dawno, nie widzianych syn\u00f3w&#8230;<br \/>\nPrzed jakimi\u015b dziesi\u0119ciu dniami napomkn\u0105\u0142 mu \u017bmuda o tym, \u017ce to nie jest takie proste to \u201ezosta\u0107\u201d, zw\u0142aszcza kiedy rodzin\u0119 ci\u0105gnie do Niemiec \u2014no i \u2014<br \/>\nPo owym \u201eno i\u201d pragn\u0105\u0142by by \u017cmuda co\u015b powiedzie\u0107, \u2014 ale\u2026 po pierwsze nie bardzo wiedzia\u0142 co, a po drugie \u2014 dyrektor Nie\u0107ko przerwa\u0142 mu. Natychmiast sentencj\u0105 o niew\u0105tpliwym szcz\u0119\u015bciu, jakiego musi doznawa\u0107 autochton powr\u00f3cony na Ojczyzny \u0142ono. Ostatecznie \u2014 powiedzia\u0142 dylemat: zosta\u0107 czy wyjecha\u0107, nie powinien szarpa\u0107 tak wypr\u00f3bowanego w polsko\u015bci cz\u0142owieka jakim jest \u017bmuda\u2026<br \/>\nA jednak dylemat by\u0142<br \/>\n\u2014 Zw\u0142aszcza, \u017ce rodzin\u0119 ci\u0105gnie do Niemiec, no i \u2026<br \/>\nTo trzeba powiedzie\u0107 \u2014 \u017bmuda w\u0142a\u015bciwie nie by\u0142 Polakiem. Nie czu\u0142 si\u0119 nim, nie u\u015bwiadamia\u0142 sobie\u00a0niczego takiego jak narodowo\u015b\u0107. \u0141atwo nie \u0142atwo, jednak przypomina\u0142 sobie mow\u0119 polsk\u0105 na tyle, \u017ceby si\u0119 ni\u0105 w prymitywny, gwarowy spos\u00f3b pos\u0142ugiwa\u0107. Polacy, kt\u00f3rzy nap\u0142yn\u0119li do L\u0105dka, uwa\u017cali go za swojego, a tym, bardziej darzyli go ufno\u015bci\u0105, kiedy roznios\u0142o si\u0119 jego bezprzyk\u0142adne, zdecydowane stanowisko wobec wszelkich pr\u00f3b rozkradzenia, czy zdewastowania podlegaj\u0105cego jego pieczy kompleks\u00f3w Domu Zdrojowego.<br \/>\nNiejednokrotnie przyk\u0142adano mu rewolwer do piersi. Z nara\u017ceniem \u017cycia obroni\u0142 przed samowolnym wywiezieniem milionowej warto\u015bci urz\u0105dzenia ambulatorium, obroni\u0142 drogocenny inwentarz zak\u0142adu \u201ezanderowskiego\u201d, z elektrycznymi urz\u0105dzeniami dla mechanoterapii, a tak\u017ce wspania\u0142e urz\u0105dzenia inhalatorium. Ba, przedtem zrobi\u0142 jeszcze co\u015b wi\u0119cej. Po opuszczeniu uzdrowiska przez wojsk niemieckie zauwa\u017cy\u0142 \u017bmuda ku swemu przera\u017ceniu, \u017ce w kot\u0142owni i w piwnicach g\u0142\u00f3wnego gmachu zdrojowego, a tak\u017ce pod kominem du\u017cego pieca miejscowej elektrowni za\u0142o\u017cono miny. O minerce mia\u0142 niejakie poj\u0119cie. Przy napi\u0119tej do ostateczno\u015bci uwadze uda\u0142o mu si\u0119 wszystkie miny usun\u0105\u0107. Dyrektor Nie\u0107ko, kt\u00f3remu bez \u017cadnej intencji \u017bmuda o tym opowiedzia\u0142 zakwalifikowa\u0142 t\u0119 prost\u0105 i naturaln\u0105 rzecz bardzo wysoko. I mimo pr\u00f3by wyja\u015bnienia post\u0119pku ze strony \u201ebohatera\u201d \u2014tym przecie\u017c pozwala\u0142 sobie mierzy\u0107 dyrektor Nie\u0107ko jego narodow\u0105 dojrza\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\nTymczasem prawda by\u0142a inna. \u017bmuda zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c zestarze\u0107, ale narodowo\u015b\u0107? \u2013 hm \u2013 narodowo\u015bci <em>de facto<\/em> nie mia\u0142 \u017cadnej.<br \/>\nNie mia\u0142 zwyczaju my\u015ble\u0107 o takich abstraktach jak narodowo\u015b\u0107. Dzisiaj potr\u0105ci\u0142 o to zagadnienie pan Skowronek w czasie rozmowy na temat jutrzejszego wysiedlania. M\u00f3wili o tym, co zrobi jutro Gerda \u2013 czy rzeczywi\u015bcie jak to zapowiada\u0142a od dawna, wyjedzie z c\u00f3rk\u0105, czy zostanie przy Piotrze. Oczywi\u015bcie Piotr w ten jej wyjazd nie wierzy\u0142. Wierzy\u0142 raczej, \u017ce nie zrobi tego. Ale si\u0119 ba\u0142. Gro\u017aby i awantury Gerdy gruntowa\u0142y si\u0119 ostatnio w coraz wi\u0119kszej nami\u0119tno\u015bci. W trakcie rozmowy, nader przychylny \u017bmudzie pan Skowronek rzek\u0142 po pewnym namy\u015ble zupe\u0142nie szczerze i otwarcie:<br \/>\nNo, panie Piotrze, pa\u0144ska \u017cona jest Niemk\u0105. M\u00f3j Bo\u017ce, nie mo\u017cemy jej za to pot\u0119pia\u0107. Wie pan \u2013 narodowo\u015b\u0107 bierze si\u0119 z piersi matki razem z pokarmem.<br \/>\nNa \u015bwiecie by\u0142 maj. Popo\u0142udniowe s\u0142o\u0144ce, kt\u00f3re poprzez korony drzew na plantach weso\u0142o \u015bledzi\u0142y sylwetk\u0119 pana \u017bmudy, odprowadzi\u0142o go ju\u017c pod sam dom. Teraz stoi \u017bmuda w cieniu du\u017cego trzypi\u0119trowego gmachu. Na drugim pi\u0119trze mieszka. Ale nie idzie do siebie. Okr\u0105\u017ca dom od lewego skrzyd\u0142a i poprzez czysto utrzymane podw\u00f3rze, s\u0142u\u017c\u0105ce r\u00f3wnocze\u015bnie jako park samochodowy, dostaje si\u0119 do przybud\u00f3wki, w kt\u00f3rej mie\u015bci si\u0119 kot\u0142ownia. Od dawna mia\u0142 zwyczaj obchodzi\u0107 jeszcze po godzinach urz\u0119dowych wszystkie wa\u017cniejsze \u201epunkty techniczne\u201d, jak nazywa\u0142 w gwarze domowej miejsca powierzone jego generalnej pieczy. Nigdy nie mo\u017cna polega\u0107 na majstrach i dozorcach. No, pewnie, obecnie punkty techniczne s\u0105 nieczynne, jednak dobrze jest mimo to, tu i tam pozagl\u0105da\u0107.<br \/>\nObecnie zak\u0142ad obejmuj\u0105 nowi ludzie, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce wkr\u00f3tce na nowo wszystko ruszy pe\u0142n\u0105 par\u0105. Znajd\u0105 si\u0119 lekarze, kuracjusze, czynne b\u0119d\u0105 \u0142a\u017anie, a w pogodne popo\u0142udnia czas urozmaica\u0107 b\u0119d\u0119 kuracjuszom orkiestry umieszczone w ozdobnych muszlach parkowych\u2026<br \/>\nJak dot\u0105d \u017bmuda patrzy na wszystkie poczynania nowych ludzi z du\u017cym sceptycyzmem; niby si\u0119 \u017cywo krz\u0105taj\u0105, ale w\u0142a\u015bciwie praca w \u017c\u00f3\u0142wim tempie posuwa si\u0119 naprz\u00f3d. O, \u017bmuda widzi wiele. Tu co\u015b zginie, tam co\u015b zginie. Pozna\u0142 ju\u017c dobrze s\u0142owo, jakim Polacy okre\u015blali pospolite z\u0142odziejstwo. Gin\u0119\u0142y kryszta\u0142y, obrusy, narz\u0119dzia. Gdyby nie pan Skowronek, \u017bmuda dawno by si\u0119 zupe\u0142nie zamkn\u0105\u0142 w \u015bwiecie niemczyzny, w kt\u00f3rej \u017cy\u0142 dot\u0105d, a z kt\u00f3r\u0105 wi\u0105zano na tej ziemi poj\u0119cie porz\u0105dku i uczciwo\u015bci. Ale\u0107, z drugiej strony \u201ebyli te Poloki jakie\u015b szczere i weso\u0142e i takie serdeczne\u201d. Przyjemnie z nimi pogwarzy\u0107, wypi\u0107 jednego. Obrusza\u0142a si\u0119 na to Gerda, c\u00f3\u017c kiedy \u017bmudzie rozmowa z nimi przynosi\u0142a niek\u0142aman\u0105 satysfakcj\u0119, znajdowa\u0142 w ich j\u0119zyku echo w\u0142asnych lat dzieci\u0144stwa. Wi\u0105za\u0142y si\u0119 s\u0142yszane wyrazy z jakim\u015b dalekim \u015bwiatem, w kt\u00f3rym ju\u017c kiedy\u015b \u017cy\u0142. Nieraz zdawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce to ju\u017c wszystko dzieje si\u0119 w jego \u017cyciu po raz drugi.<br \/>\nWszed\u0142szy do kot\u0142owni, usiad\u0142 na zwalonej pod \u015bcian\u0105 wysuszonej borowinie. Panowa\u0142 tu specyficzny ostry zapach. Lubi\u0142 to. W g\u0142owie przewala\u0142y si\u0119 my\u015bli.\u00a0 By\u0142 jak cz\u0142owiek stoj\u0105cy nad wielk\u0105 g\u0142\u0119bi\u0105. By\u0142 jak cz\u0142owiek maj\u0105cy pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo. My\u015bla\u0142: mia\u0142oby doj\u015b\u0107 do zerwania z \u017con\u0105 i dzieckiem? Bo\u017ce, a co on to sam z sob\u0105 pocznie dalej? Rozbija rodzin\u0105 i zerwie \u015blub, upodli si\u0119 na staro\u015b\u0107, to\u0107 mu ju\u017c idzie pi\u0119\u0107dziesi\u0105tka\u2026 Z Gerd\u0105 \u017cy\u0142 lat blisko trzyna\u015bcie. Nie wytrzyma chyba bez K\u00e4then, kochane dziecko, w \u00f3smej wio\u015bnie \u017cycia grozi jej mama roz\u0142\u0105k\u0105 z ojcem. Bo to Gerda w\u0142a\u015bciwie spowodowa\u0142by to nieszcz\u0119\u015bcie. Och nie, nie, to wszystko to ca\u0142e ich dotychczasowe \u017cycie nie mo\u017ce si\u0119 przecie\u017c zawali\u0107. Czy prze\u015bladuj\u0105 go jakie\u015b majaki? To\u0107 ostatecznie \u017cyli tak d\u0142ugo po bo\u017cemu, cicho i bez wstrz\u0105s\u00f3w. Zostan\u0105 tu i b\u0119dzie dobrze. \u017bmuda chce zosta\u0107 w L\u0105dku, chce tutaj bezwzgl\u0119dnie pozosta\u0107. Nawet nie wie dok\u0142adnie dlaczego. Wydaje mu si\u0119, \u017ce \u017cycie ma tylko tu jaki\u015b sens; porwa\u0142y go dziwne kr\u0119gi swojsko\u015bci, kt\u00f3rej by nie umia\u0142 wyja\u015bni\u0107. Niezdolny by\u0142 nale\u017cycie uchwyci\u0107 wszystkich motyw\u00f3w swojej decyzji, kt\u00f3re wszelako \u2013 by\u0142 o tym \u015bwi\u0119cie przekonany \u2013 niezupe\u0142nie wyczerpywa\u0142y si\u0119 w argumencie: zapewniona egzystencja materialna. Gerdzie t\u0119 wol\u0119 pozostania w L\u0105dku t\u0142umaczy\u0142 po prostu jako przezorno\u015b\u0107:<br \/>\n&#8211; Nie wierz\u0119, m\u00f3wi\u0142, by ten stan rzeczy mia\u0142 trwa\u0107 d\u0142ugo. Wi\u0119c po co si\u0119 udawa\u0107 na wysiedle\u0144cz\u0105 tu\u0142aczk\u0119? Wr\u00f3c\u0105 tu Niemcy z powrotem, zobaczysz.<br \/>\nOmija\u0142 prawd\u0119, poniewa\u017c na tyle si\u0119 orientowa\u0142 w polityce by zna\u0107 sens generalnej kl\u0119ski niemieckiej. Z takiej kl\u0119ski nar\u00f3d niemiecki \u2013 tak my\u015bla\u0142 \u2013 niepr\u0119dko b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 si\u0119 podnie\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><img loading=\"lazy\" class=\"alignnone wp-image-2365 size-full\" src=\"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/ilustracja1.jpg\" alt=\"\" width=\"939\" height=\"579\" srcset=\"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/ilustracja1.jpg 939w, http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/ilustracja1-300x185.jpg 300w, http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/ilustracja1-768x474.jpg 768w, http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/ilustracja1-438x270.jpg 438w\" sizes=\"(max-width: 939px) 100vw, 939px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nagle pytanie \u201eco b\u0119dzie jutro o tej porze\u201d wwierci\u0142o si\u0119 w m\u00f3zg \u017bmudy i piek\u0142o bolesn\u0105 konkretno\u015bci\u0105. Pozostawi\u0142 je bez odpowiedzi. Nie wiadomo z jakiej przyczyny zacz\u0105\u0142 my\u015ble\u0107 o domu rodzinnym. Mo\u017ce przez ten zapach borowiny, kt\u00f3ry budzi\u0142 wspomnienia traw nad rzeczk\u0105 Korzec w Kobi\u00f3rze? Tak, w maju to si\u0119 biega\u0142o ju\u017c nad rzeczk\u0119. \u201eP\u00f3d\u017acie ch\u0142opcy-dropcy si\u0119 k\u0105pa\u0107 w Korzy\u0144cu\u201d. Naprawd\u0119, by\u0142 taki zwrot, \u201eP\u00f3d\u017acie ch\u0142opcy-dropcy si\u0119 k\u0105pa\u0107 w Korzy\u0144cu\u201d. Ucieszy\u0142 si\u0119 tym zdaniem, kt\u00f3re niespodziewanie wskoczy\u0142o na ta\u015bm\u0119 przesuwaj\u0105cych si\u0119 rozmy\u015bla\u0144.<br \/>\n\u017bycie Piotra \u017bmudy nie by\u0142o ani ciekawe, ani nudne. Takie sobie \u017cycie. Rodzice posiadali w Kobi\u00f3rze, ma\u0142ej wsi, otoczonej lasami, w powiecie pszczy\u0144skim, domek i kawa\u0142 pola. Zachowywali, jak ca\u0142y lus w tych stronach, tradycje polskie, a nawet, rzec by mo\u017cna, staropolskie. Naturalnie, ojciec pracuj\u0105cy w miejscowym tartaku musia\u0142 zna\u0107 i troch\u0119 niemczyzny, wszelako w domu nie us\u0142ysza\u0142by\u015b nigdy tego obcego j\u0119zyka, z kt\u00f3rym dorastaj\u0105cy Pietrzyk nie m\u00f3g\u0142 sobie poradzi\u0107 w warsztatach kolejowych w Tychach, dok\u0105d oddali go rodzice w kilka lat po uko\u0144czeniu kobi\u00f3rskiej szko\u0142y ludowej.<br \/>\nPietrzyk mia\u0142 siostr\u0119 o jakie\u015b 6 lat m\u0142odsz\u0105 od siebie. Ach ta Katarka! (Katarka wo\u0142ali na ni\u0105 w domu). Oby si\u0119 by\u0142a raczej nigdy nie rodzi\u0142a! Pietrzyk, kt\u00f3ry ju\u017c w domu rodzicielski niewiele interesowa\u0142 si\u0119 siostr\u0105 \u2013 dzieli\u0142a ich zbyt wielka r\u00f3\u017cnica wieku \u2013 p\u00f3\u017aniej, kiedy zosta\u0142 panem Piotrem, prawie \u017ce o jej istnieniu zapomnia\u0142. A panem Piotrem zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie we Wroc\u0142awiu. Brat \u017bmudzianej prowadzi\u0142 od lat na Schillerstrasse we Wroc\u0142awiu ma\u0142y warsztat \u015blusarsko-mechaniczny, kt\u00f3ry z czasem rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 tak dalece, \u017ce okaza\u0142a si\u0119 potrzeba przyj\u0119cia kilku pomocnik\u00f3w, nie sta\u0142o nic na przeszkodzie, by si\u0119 tam nie mia\u0142 znale\u017a\u0107 m\u0142ody kobi\u00f3rzanin, tym bardziej, skoro zdradza\u0142 \u017cyw\u0105 ch\u0119\u0107 do psucia wszelkiego rodzaju mechanizm\u00f3w, rower\u00f3w, zegark\u00f3w, pomp oraz do zbierania \u015brub, k\u00f3\u0142ek, \u0142a\u0144cuszk\u00f3w i innego \u017celastwa. No wi\u0119c po paru latach by\u0142 ju\u017c kim\u015b, wyuczonym mechanikiem, a nawet zast\u0119pc\u0105 kierownika sklepu. By\u0142 przystojny, ubiera\u0142 si\u0119 porz\u0105dnie, tote\u017c zwr\u00f3ci\u0142a na\u0144 uwag\u0119 <em>Fraulein<\/em> Gerda Kranz, nie taka znowu m\u0142oda c\u00f3rka zamo\u017cniejszego kupca tekstyli\u00f3w, zachodz\u0105ca tu z dziwnie cz\u0119sto psuj\u0105cym si\u0119 rowerem. Odbyli kilka wycieczek, a nawet do modnego w\u00f3wczas Zobtenbergu pojechali wsp\u00f3lnie rowerami. Ale flirt trwa\u0142 nied\u0142ugo, sko\u0144czy\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bciwie bez przyczyny. Znowu min\u0119\u0142o kilka lat. Piotr dosta\u0142 si\u0119 na dosy\u0107 dobr\u0105 posad\u0119 w Domu Zdrojowym w L\u0105dku. Dlaczego opu\u015bci\u0142 swego wuja na Schillerstrasse we Wroc\u0142awiu? Du\u017co by o tym m\u00f3wi\u0107, dosy\u0107 na tym, \u017ce w L\u0105dku los raz jeszcze kaza\u0142 zetkn\u0105\u0107 si\u0119 \u017bmudzie z pann\u0105 Gerd\u0105 Kranz. Tym razem poci\u0105gn\u0119\u0142o to za sob\u0105 \u015blub i wsp\u00f3lne \u017cycie. \u017byli zgodnie, cho\u0107 na o\u015b miesi\u0119cy i lat ich ma\u0142\u017ce\u0144skiego po\u017cycia jakby si\u0119 przeciera\u0142 jaki\u015b piasek antagonizm\u00f3w. Gerda by\u0142a osob\u0105 dostatecznie wykszta\u0142con\u0105, by odbija\u0107 na tle m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry chocia\u017c dochrapa\u0142 si\u0119 tu\u017c przed wojn\u0105 z Polsk\u0105 funkcji samodzielnego kierownika technicznego w najwi\u0119kszym Kurhausie w L\u0105dku, przecie\u017c by\u0142 w oczach Gerdy kim\u015b kto zosta\u0142 cz\u0142owiekiem dopiero dzi\u0119ki niej: zosta\u0107 cz\u0142owiekiem, znaczy\u0142o osi\u0105gn\u0105\u0107 odpowiedni\u0105 pozycj\u0119 towarzysk\u0105. K\u00e4then przysz\u0142a na \u015bwiat p\u00f3\u017ano. W tych latach, do czasu urodzenia dziecka, Gerda by\u0142a wolniejsza, po\u015bwi\u0119ca\u0142a si\u0119 zatem poza robot\u0105 domow\u0105 lekturze i \u017cyciu towarzyskiemu, kt\u00f3re i potem umia\u0142a godzi\u0107 z obowi\u0105zkami matki. Bywa\u0142a na kawie u samej burmistrzowej. Najwi\u0119cej jednak przyjemno\u015bci dawa\u0142y jej urz\u0105dzane przez ni\u0105 sam\u0105 podwieczorki, na kt\u00f3re zaprasza\u0142 najcz\u0119\u015bciej przemi\u0142\u0105 \u017con\u0119 kierownika poczty Anet\u0119 Korn i Luiz\u0119 Schmidt, w\u0142a\u015bcicielk\u0119 willi-pensjonatu, mo\u017cna doda\u0107, \u017ce z t\u0105 ostatni\u0105 zaprzyja\u017ani\u0142a si\u0119 tak g\u0142\u0119boko, \u017ce do dzi\u015b dnia utrzymuje z ni\u0105 kontakt korespondencyjny. Luiza zrobi\u0142a zdaniem Gerdy, najlepiej: wyjecha\u0142a do ma\u0142ej miejscowo\u015bci w Bawarii jeszcze jesieni\u0105 1944 roku i tam ju\u017c pozosta\u0142a. Gerd\u0119 ceni\u0142y przyjaci\u00f3\u0142ki za jej wypieki, w ich poj\u0119ciu, poziom kultury. Lubi\u0142a si\u0119 popisywa\u0107 wiadomo\u015bciami o Goethem, przede wszystkim o ciekawostkach jego \u017cycia prywatnego. Ze wzgl\u0119du na K\u00e4then, pierwsz\u0105 wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 Goethego z jego lipskich studenckich czas\u00f3w, nazwa\u0142a tym imieniem swoj\u0105 c\u00f3reczk\u0119. Wiedzia\u0142a tak\u017ce gdzie\u015b co\u015b o innych mi\u0142o\u015bciach autora \u201eIphigenii\u201d, dosy\u0107 na tym, \u017ce imponowa\u0142a jeszcze pani\u0105 von Stein i Christian\u0105 Vulpius, a ju\u017c najbardziej nudzi\u0142a wiadomo\u015bciami o pobycie Goethego w L\u0105dku, gdzie nawet urz\u0105dzono na jego cze\u015b\u0107 du\u017ce przyj\u0119cie, bo\u0107 przecie\u017c przyby\u0142 tu pewnego lata w dniu swych urodzin. Ale ba, kt\u00f3\u017c to w og\u00f3le tu nie bywa\u0142 w \u201enaszym\u201d L\u0105dku \u2013 mawia\u0142a zwykle. Po zdobyciu \u015al\u0105ska sam Fryderyk Wieli swe zdrowie zawierzy\u0142 tutejszym wodom (\u201eK\u00e4then, powiedz kochanie, kiedy to urodzi\u0142 si\u0119 Fryderyk Wielki? i \u2013 K\u00e4then recytowa\u0142a: \u201eFryderyk Wielki urodzi\u0142 si\u0119 dwudziestego czwartego stycznia 1712 roku\u201d), wiedzia\u0142a te\u017c dok\u0142adnie na co leczy\u0142y si\u0119 i jak by\u0142y przyjmowane w L\u0105dku inne wielko\u015bci np. Fryderyk Wilhelm III, car Aleksander, cesarz Wilu\u015b itd., itd. To by\u0142 jej \u015bwiat. Ten \u015bwiat uzupe\u0142niany kuchni\u0105 i ko\u015bcio\u0142em \u2013 bowiem Gerda nale\u017ca\u0142a do os\u00f3b pobo\u017cnych \u2013 by\u0142 istotnie inny od tego, w kt\u00f3rym tkwi\u0142 jej m\u0105\u017c.<br \/>\nPiotr poza prac\u0105, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bciwie absorbowa\u0142a go ca\u0142y bo\u017cy dzie\u0144, w wolnych chwilach gra\u0142 w karty, zajmowa\u0142 si\u0119 ogr\u00f3dkiem, lubi\u0142 s\u0142ucha\u0107 radia, wychodzi\u0142 na piwo, w czas urlopu urz\u0105dza\u0142 turystyczne wycieczki, w kt\u00f3rych jednak nie uczestniczy\u0142a Gerda. W tym ma\u0142\u017ce\u0144stwie czu\u0142 si\u0119, rzek\u0142szy prawd\u0119, do\u015b\u0107 osamotniony. Za Kobi\u00f3rem nie t\u0119skni\u0142. Gdy zmarli rodzice, Katarka, wtedy ju\u017c stara panna, sprzeda\u0142a dom i pole, a sama osiad\u0142a w Pszczynie, gdzie pracowa\u0142a jako magazynierka w tamtejszej mleczarni. Teraz wzajemny stosunek brata i siostry ogranicza\u0142 si\u0119 jedynie do wzajemnej znajomo\u015bci adres\u00f3w. By\u0142o tak do czasu, kiedy si\u0119 zdarzy\u0142 \u00f3w okropny wypadek; nast\u0105pi\u0142o to kr\u00f3tko po jej nag\u0142ym i niespodziewanym przyje\u017adzie do L\u0105dka jesieni\u0105 1941 roku i r\u00f3wnie nag\u0142ym wyje\u017adzie\u2026<\/p>\n<p>Zbyszko Bednorz<br \/>\nRysowa\u0142 Stanis\u0142aw Rzepa<br \/>\nTygodnik Powszechny, nr 46 (191), 14 listopada 1948<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">[<a href=\"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/2020\/08\/02\/zbyszko-bednorz-decyzja-rzecz-o-czlowieku-odzyskanym-czesc-2\/\">Cz\u0119\u015b\u0107 2<\/a>]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzisiaj Piotr \u017bmuda wola\u0142by nie wraca\u0107 do domu. A jednak trzeba t\u0119 spraw\u0119 raz przeci\u0105\u0107. Chwila rozstrzygni\u0119cia m\u0119cz\u0105cego od dawna problemu zbli\u017ca\u0142a si\u0119 z nieub\u0142agan\u0105 konieczno\u015bci\u0105. \u017bmuda idzie wolno, ale wie, tym wolnym, oci\u0119\u017ca\u0142ym krokiem dojdzie do kresu dotychczasowego \u017cycia. Gerda ju\u017c niemal zupe\u0142nie spakowana. Niech jedzie. A dziecko? No, to si\u0119 jeszcze zobaczy. Dosy\u0107. On sam zdecydowany jest zosta\u0107, cho\u0107by mia\u0142y si\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 wszystkie dotychczasowe sceny na raz. C\u00f3\u017c, u diaska, przeszkadza jej zosta\u0107? Mogliby przecie\u017c \u017cy\u0107 spokojnie tak\u00a0&#8230;<\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"btn btn-default\" href=\"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/2020\/07\/26\/zbyszko-bednorz-decyzja-rzecz-o-czlowieku-odzyskanym\/\"> Read More<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2365,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[27],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2368"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2368"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2368\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2378,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2368\/revisions\/2378"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2365"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2368"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2368"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.przyladekhistorii.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2368"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}